Wszystkie: 444 Zniknięte: 54 24h: 0 v2.4.3 Status: OK
Oryginał
avatar
kawecki_maciej 13.03.2026 14:33:27 SKASOWANY
Przede wszystkim. I absolutnie każdy powinien mieć to z tyłu głowy. Grecja zadłużała się na sprzęt, który nie wytwarzał wartości dodanej w gospodarce. Inwestycje w ramach SAFE (produkcja amunicji, systemy obrony powietrznej, cyberbezpieczeństwo) budują aktywa o strategicznym znaczeniu, które odstraszają agresora. Sektor obronny w niemal każdej znanej mi gospodarce stymuluje rozwój. Był zresztą filarem największych osiągnięć techniki XX wieku. Inwestycje w obronność ODSTRASZAJĄ! Koszt wojny (gdyby do niej doszło) byłby wielokrotnie wyższy niż obsługa jakiegokolwiek długu – to „ubezpieczenie”, a nie „kredyt na konsumpcję”. Jesteśmy w miejscu w którym ryzyko wojny jest, realne, jej wybuch jest dewastacją gospodarki kraju. Polska musi być „Izraelem” Europy jeśli chodzi o obronność. Mało kto jest świadom co się dzieje ze służbą zdrowia z chwilą wybuchu wojny. Z pacjentami onkologicznymi, z ludźmi którzy mają zdiagnozowane choroby przewlekłe. Służba zdrowia jest skoncentrowana na wspieranie Wojska Polskiego. Tyle. Proszę poczytać. Porównywanie Polski i Grecji w kontekście SAFE jest moim zdaniem nietrafny. Po prostu. W przeciwieństwie do kredytów komercyjnych na broń, SAFE jest instrumentem unijnym, stworzonym w celu wspólnego wspierania obronności UE. 80–89% tych środków ma trafić bezpośrednio do polskich przedsiębiorstw zbrojeniowych, co ma napędzać krajową gospodarkę, a nie tylko finansować import. Polska gospodarka i jej sytuacja makroekonomiczna (mimo sporu o skalę długu) różnią się od strukturalnych problemów Grecji sprzed niemal dwóch dekad (np. brak własnej waluty w Grecji vs. własna waluta i elastyczność w Polsce). Obecne zakupy zbrojeniowe w Polsce są motywowane bezpośrednim zagrożeniem bezpieczeństwa narodowego wynikającym z sytuacji geopolitycznej, a nie tylko kontraktami z zagranicznymi dostawcami. Porównanie do Grecji jest używane przez przeciwników programu SAFE, aby wywołać obawy o "pułapkę zadłużenia". Jest to opinia polityczna, która pomija różnice w strukturze programu SAFE oraz obecną sytuację geopolityczną Polski. Podajecie Państwo przykłady Grecji. To podajmy inne. Finlandia w latach 90. przeszła głęboką transformację, wykorzystując fundusze rządowe i unijne na wsparcie innowacji w sektorze technologicznym i obronnym (podwójne zastosowanie). Dziś jest liderem bezpieczeństwa cyfrowego w NATO. Inwestycja w nowoczesne technologie (dual-use) często staje się kołem zamachowym dla całej gospodarki. Tyle. Plan Junckera (EFIS - Europejski Fundusz na rzecz Inwestycji Strategicznych): To był może nie wszyscy pamiętają program „unijnego długu” celowanego w innowacje i infrastrukturę. EFIS z powodzeniem uruchomił setki miliardów euro inwestycji w całej UE (w tym w Polsce), które nie były obciążeniem, lecz dźwignią rozwojową, finansując projekty, które komercyjne banki uważały za zbyt ryzykowne. Powinniśmy dziś robić wszystko, by się zbroić. Porównywanie nas do Grecji bardziej brzmi jak walka z jakąś formą traumy. Dla mnie. Jesteśmy w innej sytuacji bo my w pewnym sensie już prowadzimy wojnę. Oczywiście powinniśmy na ten temat dyskutować, wymieniać zdanie. Martwi jednak, że nasi liderzy nie są w tak fundamentalnych sprawach zdolni do porozumienia. Liderzy wszystkich ugrupowań szukają podobnie jak w innych tematach dzielących naród wszystkich argumentów, by być przeciwko. W imię zasady dziel i rządź. Każdy z nas ma prawo do swojego zdania. Ale Rząd, Prezydent RP mają aparat zdolny do oceny takich decyzji, dostęp do każdego eksperta na Ziemi, jakiego chcą. Mimo to, stawiają na publiczne obrzucanie się błotem. W sprawach bezpieczeństwa narodowego uważam to za niedopuszczalne. I na pewno nas to nie broni. Wręcz przeciwnie.
Podobne
avatar
kawecki_maciej 13.03.2026 14:29:24 SKASOWANY