Andrzej, z całym szacunkiem uważam że nie masz racji z tym co piszesz ale też mam wrażenie, że nie jestem w mniejszości co do tego jak dziś zaczyna patrzeć na to świat. Hardware vs Software to nie metafora, to fizyczny fakt w krzemie. W architekturze von Neumanna (na której opierasz AI) informacja musi zostać przesłana między procesorem a pamięcią. To generuje koszt energetyczny o rzędy wielkości większy niż w mózgu. Mózg nie „przesyła” danych – on jest strukturą, która oblicza się sama sobą w miejscu. To nie jest „subtelny mechanizm biologiczny”, to fundamentalna przewaga wydajnościowa, której krzem nie przeskoczy bez zmiany swojej fizycznej natury. Plastyczność to nie tylko „dynamiczny proces”, to rekonfiguracja podłoża. Piszesz, że „sieciom do rozumowania wystarczają stany końcowe”. Tak, do rozwiązywania zamkniętych problemów matematycznych – owszem. Ale inteligencja ogólna (AGI) wymaga ciągłej adaptacji strukturalnej do nieprzewidywalnego środowiska. W AI każda zmiana wagi to operacja matematyczna na stałej matrycy. W mózgu to zmiana fizycznego oporu, geometrii i chemii. Twierdzenie, że to nie ma znaczenia, to jak mówienie, że nie ma różnicy między rzeźbieniem w skale a wyświetlaniem obrazu skały na ekranie. To jest błąd. Sugerujesz, że myślenie to czysta matematyka, która jest „agnostyczna względem nośnika”. Fizyka mówi co innego: każde obliczenie ma koszt termodynamiczny (granica Landauera o czym zresztą stworzyliśmy obszerny materiał). Mózg wykorzystuje szum termiczny i fluktuacje molekularne do generowania kreatywności i skojarzeń. Krzem musi z tym szumem walczyć, zużywając gigawaty energii na chłodzenie.
Mówiąc wprost: Różnica między krzemem a węglem to nie tylko liczba elektronów, to architektura. Wiara w to, że na sztywnym, martwym fizycznie krzemie da się odtworzyć proces, którego istotą jest fizyczna samomodyfikacja, jest tak samo „przedwczesna” i kategoryczna, jak moje wątpienie w ten proces. Tak uważam. Trzeba mieć ogromne pokłady pokory interdyscyplinarnego patrzenia by móc ocenić ten proces i na pewno ją nie czuję się do tego zdolny oprócz stwierdzenia które jest faktem, że w AI zaczyna się era biologów.