Uwielbiam Amerykanów ale są jak jabłko. Ciężko jest je przebić ale jak już się przebije to na wylot. Europejczycy są jak awokado. Delikatni wystarczy niewielki wysiłek by się wbić do środka ale tam natrafia się na coś, czego już nie przebijemy na wylot. Amerykanie są jednowymiarowi a Europejczycy wielowymiarowi.