Wszystkie: 522 Zniknięte: 111 24h: 0 v2.4.5 Status: OK
avatar
kawecki_maciej 05.02.2026 16:40:12
@kawecki_maciej: Jeffrey Epstein w jednym z maili pisze, że czuje się Polakiem. Napisał tak w mailu z 4 grudnia 2014 roku o 11:24. Ilość osób powiązanych z tym aktem przestępczym mnie poraża. Też naukowców, w tym wybitnych. Nie wiem czy europejska opinia publiczna jest świadoma skali tego, co się wydarzyło. Ile uczonych, zwłaszcza z krajów anglosaskich było w to zamieszanych, odwiedzało te miejsca. Ilu naukowców których też Wy znacie.
@darmatel1: @kawecki_maciej Spokojnie, to że ktoś został tam wspomniany, nie znaczy, że korzystał z okazji. Poczekajmy na śledztwa
Są tacy którzy byli wspomnieni w tym masa moich znajomych i nie ma w tym nic złego by byli wymieniani w mailach jako wybitni naukowcy ale … jest masa tych którzy tam bywali, którzy fotografowali się z półnagimi nastolatkami i uwax że skala tego jest tak ogromna i w zawodzie takim jak ja uprawiam na lista powinna być zwertowana i powinno zrezygnować się z zapraszania ludzi którzy tam się pojawiają.
avatar
kawecki_maciej 05.02.2026 16:00:38
Jeffrey Epstein w jednym z maili pisze, że czuje się Polakiem. Napisał tak w mailu z 4 grudnia 2014 roku o 11:24. Ilość osób powiązanych z tym aktem przestępczym mnie poraża. Też naukowców, w tym wybitnych. Nie wiem czy europejska opinia publiczna jest świadoma skali tego, co się wydarzyło. Ile uczonych, zwłaszcza z krajów anglosaskich było w to zamieszanych, odwiedzało te miejsca. Ilu naukowców których też Wy znacie.
avatar
kawecki_maciej 05.02.2026 08:32:49
@kawecki_maciej: Ostatni człowiek na Ziemi. Takim zdał mi się Lama Geshe Thupten Sherab. Nepal odwiedziłem po raz pierwszy w życiu. Podróż do zakonu była bardzo trudna. Moje zdrowie, gdy dotarłem do celu odmówiło posłuszeństwa. Dziś uważam jednak, że było warto. Wierzę, że Wy też tak uznacie. Wiem, że ten post będzie zapewne krytykowany i zobaczy go tu garstka osób, bo przecież głównie liczy się zamykanie rund, zarabianie, ewaluacja i wycena. Przez kilka dni na Górze Kopan dostałem tyle mądrości o świecie, naturze, empatii, ludzkim umyśle ile chyba nikt mi nie przekazał w tak krótkim czasie. Dziś chciałbym się tym po prostu podzielić z Wami. Czekałem na to wiele tygodni. Wywiad, którym dziś dzielę się z Wami w komentarzu jest inny niż wszystkie, ale zdaje się być najtrwalszym. Nagrany w miejscu magicznym. O potędze ludzkiego umysłu i wpatrzeniu zachodu w wartości, które w gruncie rzeczy nie istnieją.  Do Zakonu Kopan trafiają chłopcy w wieku 7 lat. Część zostaje w nim całe życie. Uczą się w nim, jak siłą umysłu zwalczyć ból. Uczą się jak w medytacji niemal oderwać się mentalnie od ciała. Jak nie być i być jednocześnie. Jak można nie myśleć o niczym. Uczą się jak osiągnąć Nirvanę. Sami mówią mi, że dążą do „oświecenia”. Po kilkudziesięciu latach praktyki mówią mi, że są w połowie drogi. Setki neurobiologów z całego świata odwiedza ich analizując ich mózgi, szukając odpowiedzi, jak medytacja fizycznie może go zmieniać. Jak to możliwe, by odczuwać i nie odczuwać bólu jednocześnie. Oni się tym badaniom poddają, ale patrzą na nie z uśmiechem. O tym też jest ta rozmowa.  Są rzeczy, które od Buddystów przyjmowałem z trudem. Jak można pamiętać swoje wcześniejsze wcielenia? Jak choroby mogą być efektem karmy, zła wyrządzanego przez inne wcielenia? Czym w ogóle jest reinkarnacja? Jak 7 letnie dziecko można oddać do Zakonu? Bardzo chciałem jednak pokazać Wam filozofię Buddyzmu taką, jaka jest. Bez europejskiego pudru. Obok miłości jest w niej też brutalne wpatrzenie w karmę, która w naszej kulturze jest czymś nie do akceptacji. Jak szyba, która spadnie na dziecko i go krytycznie zrani, może być efektem karmy?  Ta burza sprzeczności stworzyła obraz, którym dziś się z Wami dzielę. Obejrzyjcie go. Jest chyba pierwszym na polskim YouTubie wejściem tak głęboko w świat filozofii buddyzmu. Otwiera cykl takich rozmów, które powstały z mojej potrzeby poszukiwania prawdy.  Chciałem powiedzieć jednak o jeszcze jednym. Fragmencie wywiadu, który do mnie trafił najbardziej. Fragment w którym usłyszałem, że w niemal wpisanej w kulturę zachodu chęci ciągłego zysku i postępu, tracimy czlowieczentwo. Ludzie których spotkałem w Nepalu nie mają nic. Nic. Oprócz tego, że mają siebie. Mimo tego, są szczerze szczęśliwi, radośni, uśmiechnięci. Takiej radości nie widziałem w oczach milionerów, miliarderów z którymi przeprowadzałem dotychczas wywiady.  Obejrzyjcie tę rozmowę. Nie patrzcie na nią przez pryzmat tylko religii, ale filozofii o ludzkim umyśle.
Wywiad: https://youtu.be/DPaVQjMPeCw
avatar
kawecki_maciej 05.02.2026 08:26:08
Ostatni człowiek na Ziemi. Takim zdał mi się Lama Geshe Thupten Sherab. Nepal odwiedziłem po raz pierwszy w życiu. Podróż do zakonu była bardzo trudna. Moje zdrowie, gdy dotarłem do celu odmówiło posłuszeństwa. Dziś uważam jednak, że było warto. Wierzę, że Wy też tak uznacie. Wiem, że ten post będzie zapewne krytykowany i zobaczy go tu garstka osób, bo przecież głównie liczy się zamykanie rund, zarabianie, ewaluacja i wycena. Przez kilka dni na Górze Kopan dostałem tyle mądrości o świecie, naturze, empatii, ludzkim umyśle ile chyba nikt mi nie przekazał w tak krótkim czasie. Dziś chciałbym się tym po prostu podzielić z Wami. Czekałem na to wiele tygodni. Wywiad, którym dziś dzielę się z Wami w komentarzu jest inny niż wszystkie, ale zdaje się być najtrwalszym. Nagrany w miejscu magicznym. O potędze ludzkiego umysłu i wpatrzeniu zachodu w wartości, które w gruncie rzeczy nie istnieją.  Do Zakonu Kopan trafiają chłopcy w wieku 7 lat. Część zostaje w nim całe życie. Uczą się w nim, jak siłą umysłu zwalczyć ból. Uczą się jak w medytacji niemal oderwać się mentalnie od ciała. Jak nie być i być jednocześnie. Jak można nie myśleć o niczym. Uczą się jak osiągnąć Nirvanę. Sami mówią mi, że dążą do „oświecenia”. Po kilkudziesięciu latach praktyki mówią mi, że są w połowie drogi. Setki neurobiologów z całego świata odwiedza ich analizując ich mózgi, szukając odpowiedzi, jak medytacja fizycznie może go zmieniać. Jak to możliwe, by odczuwać i nie odczuwać bólu jednocześnie. Oni się tym badaniom poddają, ale patrzą na nie z uśmiechem. O tym też jest ta rozmowa.  Są rzeczy, które od Buddystów przyjmowałem z trudem. Jak można pamiętać swoje wcześniejsze wcielenia? Jak choroby mogą być efektem karmy, zła wyrządzanego przez inne wcielenia? Czym w ogóle jest reinkarnacja? Jak 7 letnie dziecko można oddać do Zakonu? Bardzo chciałem jednak pokazać Wam filozofię Buddyzmu taką, jaka jest. Bez europejskiego pudru. Obok miłości jest w niej też brutalne wpatrzenie w karmę, która w naszej kulturze jest czymś nie do akceptacji. Jak szyba, która spadnie na dziecko i go krytycznie zrani, może być efektem karmy?  Ta burza sprzeczności stworzyła obraz, którym dziś się z Wami dzielę. Obejrzyjcie go. Jest chyba pierwszym na polskim YouTubie wejściem tak głęboko w świat filozofii buddyzmu. Otwiera cykl takich rozmów, które powstały z mojej potrzeby poszukiwania prawdy.  Chciałem powiedzieć jednak o jeszcze jednym. Fragmencie wywiadu, który do mnie trafił najbardziej. Fragment w którym usłyszałem, że w niemal wpisanej w kulturę zachodu chęci ciągłego zysku i postępu, tracimy czlowieczentwo. Ludzie których spotkałem w Nepalu nie mają nic. Nic. Oprócz tego, że mają siebie. Mimo tego, są szczerze szczęśliwi, radośni, uśmiechnięci. Takiej radości nie widziałem w oczach milionerów, miliarderów z którymi przeprowadzałem dotychczas wywiady.  Obejrzyjcie tę rozmowę. Nie patrzcie na nią przez pryzmat tylko religii, ale filozofii o ludzkim umyśle.
avatar
kawecki_maciej 04.02.2026 09:43:55
@kawecki_maciej: „To astronomiczne odkrycie dekady!” Tak swoje odkrycie opisał Uniwersytet Warszawski. Duże słowa. Dla polskiej nauki jest to jednak bez wątpienia wielka sprawa. Polacy naukowcy potwierdzili, że we Wszechświecie istnieją planety swobodne, wędrujące poza Układami Słonecznymi na których może istnieć życie. Informacja powinna trafić na nagłówki wszystkich gazet, być głównym newsem dnia prasy. Tak uważam. Drodzy Państwo, astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego udowodnili jak wskazałem istnienie planet swobodnych. Dowiedli, że planety mogą nie tylko znajdować się w układach słonecznych jak nasza, ale wolno wędrować po Wszechświecie. To jest rewolucja w myśleniu o kosmosie oraz poszukiwaniu życia we Wszechświecie. Choć od lat obliczenia pokazywały, że muszą istnieć nikt ich nie zobaczył, nie obliczył jej masy. Przełomu dokonał międzynarodowy zespół, w którym kluczową rolę odegrali astronomowie z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego (projekt OGLE). Warto próbować kolejny raz walczyć o Nagrodę Nobla dla prof. Andrzeja Udalskiego o którym w Sztokholmie mówi się od wielu, wielu lat. Choć to odkrycie jest świeże, potwierdza to, co wydawało się koniecznością, jego wcześniejsze osiągnięcia i obecna aktywność naukowa dają mu szansę. Możliwość istnienia pozaziemskich światów czy cywilizacji fascynowała ludzkość od wieków. Dopiero jednak 30 lat temu odkryto pierwsze planety pozasłoneczne wokół gwiazd podobnych do Słońca. To zapoczątkowało eksperymentalnie nową dziedzinę w astronomii. Astronomowie od lat budowali hipotezy, iż planety mogą istnieć nie tylko w układach. Na skutek różnorodnych procesów – np. oddziaływań grawitacyjnych z innymi planetami w trakcie formowania się układów planetarnych czy bliskich przejść sąsiednich gwiazd obok systemu planetarnego – mogą być wyrywane z macierzystych układów i wystrzeliwane w przestrzeń międzygwiazdową. Polacy jako pierwsi w historii dowiedli obserwacyjnej, że to prawda!!! Takie samotne planety, nazwane planetami swobodnymi, wędrują w Drodze Mlecznej i nie są związane z żadną gwiazdą. Oszacowania teoretyczne wskazują, że liczba takich planet może być bardzo duża i wręcz przewyższać liczbę planet związanych, pozostających w swoich kosmicznych, grawitacyjnych związkach. Możliwość istnienia planet swobodnych, a nawet istnienia na nich życia (w jakiejś formie), rozpalała wyobraźnię nie tylko naukowców, ale i twórców science fiction. Polacy powiedzieli światu: to już nie jest science fiction. Okazało się, że pierwsza w historii zważona planetą swobodną ma masę planetarną, wynoszącą 0,22 masy Jowisza lub 70 mas Ziemi. Jak mówią naukowcy, ta planeta jest pewnie lodowo-gazowa. Nie znaleziono żadnych śladów obecności potencjalnej macierzystej gwiazdy w promieniu ponad dwudziestu jednostek astronomicznych (odległości Ziemia-Słońce) wokół odkrytej planety. Nowo odkryty obiekt jest niezwiązany z żadną gwiazdą – jest pierwszą precyzyjnie „zważoną” planetą swobodną. Dzięki temu, że zjawisko zaobserwowały jednocześnie dwa instrumenty znajdujące się w różnych miejscach – naziemny teleskop OGLE w Chile oraz sonda Gaia (znajdująca się 1,5 mln km od Ziemi) – możliwe było właśnie matematyczne wyliczenie dokładnej masy obiektu. Wiedza o tych planetach to przełom, ponieważ wywraca ono do góry nogami nasze dotychczasowe podręcznikowe rozumienie tego, jak powstają i gdzie "mieszkają" planety. Astronomowie spekulują, że planety swobodne mogą posiadać gęste atmosfery wodorowe lub silne jądra radioaktywne, które generują ciepło. Jeśli taka planeta ma podziemne oceany, teoretycznie mogłoby na niej istnieć życie, mimo braku słońca. Odkrycie Polaków daje nam konkretne cele do przyszłych badań nad egzobiologią i życiem bez gwiazd. Wielka sprawa. Ogromne gratulacje dla całego zespołu.
@ojro123: @kawecki_maciej Panie Maćku, to już było pokazane prawie 50 lat temu w serialu Kosmos 1999. A tak na poważnie, takie odkrycia to tylko sztuka dla sztuki.
@ojro123 Nie można tak powiedzieć
avatar
kawecki_maciej 04.02.2026 08:43:07
„To astronomiczne odkrycie dekady!” Tak swoje odkrycie opisał Uniwersytet Warszawski. Duże słowa. Dla polskiej nauki jest to jednak bez wątpienia wielka sprawa. Polacy naukowcy potwierdzili, że we Wszechświecie istnieją planety swobodne, wędrujące poza Układami Słonecznymi na których może istnieć życie. Informacja powinna trafić na nagłówki wszystkich gazet, być głównym newsem dnia prasy. Tak uważam. Drodzy Państwo, astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego udowodnili jak wskazałem istnienie planet swobodnych. Dowiedli, że planety mogą nie tylko znajdować się w układach słonecznych jak nasza, ale wolno wędrować po Wszechświecie. To jest rewolucja w myśleniu o kosmosie oraz poszukiwaniu życia we Wszechświecie. Choć od lat obliczenia pokazywały, że muszą istnieć nikt ich nie zobaczył, nie obliczył jej masy. Przełomu dokonał międzynarodowy zespół, w którym kluczową rolę odegrali astronomowie z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego (projekt OGLE). Warto próbować kolejny raz walczyć o Nagrodę Nobla dla prof. Andrzeja Udalskiego o którym w Sztokholmie mówi się od wielu, wielu lat. Choć to odkrycie jest świeże, potwierdza to, co wydawało się koniecznością, jego wcześniejsze osiągnięcia i obecna aktywność naukowa dają mu szansę. Możliwość istnienia pozaziemskich światów czy cywilizacji fascynowała ludzkość od wieków. Dopiero jednak 30 lat temu odkryto pierwsze planety pozasłoneczne wokół gwiazd podobnych do Słońca. To zapoczątkowało eksperymentalnie nową dziedzinę w astronomii. Astronomowie od lat budowali hipotezy, iż planety mogą istnieć nie tylko w układach. Na skutek różnorodnych procesów – np. oddziaływań grawitacyjnych z innymi planetami w trakcie formowania się układów planetarnych czy bliskich przejść sąsiednich gwiazd obok systemu planetarnego – mogą być wyrywane z macierzystych układów i wystrzeliwane w przestrzeń międzygwiazdową. Polacy jako pierwsi w historii dowiedli obserwacyjnej, że to prawda!!! Takie samotne planety, nazwane planetami swobodnymi, wędrują w Drodze Mlecznej i nie są związane z żadną gwiazdą. Oszacowania teoretyczne wskazują, że liczba takich planet może być bardzo duża i wręcz przewyższać liczbę planet związanych, pozostających w swoich kosmicznych, grawitacyjnych związkach. Możliwość istnienia planet swobodnych, a nawet istnienia na nich życia (w jakiejś formie), rozpalała wyobraźnię nie tylko naukowców, ale i twórców science fiction. Polacy powiedzieli światu: to już nie jest science fiction. Okazało się, że pierwsza w historii zważona planetą swobodną ma masę planetarną, wynoszącą 0,22 masy Jowisza lub 70 mas Ziemi. Jak mówią naukowcy, ta planeta jest pewnie lodowo-gazowa. Nie znaleziono żadnych śladów obecności potencjalnej macierzystej gwiazdy w promieniu ponad dwudziestu jednostek astronomicznych (odległości Ziemia-Słońce) wokół odkrytej planety. Nowo odkryty obiekt jest niezwiązany z żadną gwiazdą – jest pierwszą precyzyjnie „zważoną” planetą swobodną. Dzięki temu, że zjawisko zaobserwowały jednocześnie dwa instrumenty znajdujące się w różnych miejscach – naziemny teleskop OGLE w Chile oraz sonda Gaia (znajdująca się 1,5 mln km od Ziemi) – możliwe było właśnie matematyczne wyliczenie dokładnej masy obiektu. Wiedza o tych planetach to przełom, ponieważ wywraca ono do góry nogami nasze dotychczasowe podręcznikowe rozumienie tego, jak powstają i gdzie "mieszkają" planety. Astronomowie spekulują, że planety swobodne mogą posiadać gęste atmosfery wodorowe lub silne jądra radioaktywne, które generują ciepło. Jeśli taka planeta ma podziemne oceany, teoretycznie mogłoby na niej istnieć życie, mimo braku słońca. Odkrycie Polaków daje nam konkretne cele do przyszłych badań nad egzobiologią i życiem bez gwiazd. Wielka sprawa. Ogromne gratulacje dla całego zespołu.
avatar
kawecki_maciej 03.02.2026 19:07:50
@kawecki_maciej: Nagrałem wyjątkową rozmowę. Mało jest naukowców, którzy nie boją się mówić o Bogu. @DrBrianKeating nie tylko się nie boi, ale jako fizyk mówi że szuka na niego dowodów. Brian Keating to wybitny astrofizyk z UC San Diego, którego dorobek naukowy koncentruje się na próbie uchwycenia fizycznych początków czasu poprzez badanie mikrofalowego promieniowania tła. Jako kluczowy architekt eksperymentów BICEP oraz lider potężnego Obserwatorium Simonsa na pustyni Atacama, Keating przesuwa granice ludzkiego poznania, konstruując najbardziej zaawansowane instrumenty pomiarowe zdolne wykryć ślady inflacji kosmologicznej w ułamkach sekund po Wielkim Wybuchu. Jego wkład w naukę wykracza jednak daleko poza laboratoria i mroźne pustynie, gdyż jako autor bestsellerowej książki Losing the Nobel Prize odważył się na bezprecedensową, krytyczną analizę współczesnego systemu nagradzania naukowców, rzucając wyzwanie akademickiemu status quo. Keating jest rzadkim przykładem uczonego, który z taką samą precyzją operuje równaniami matematycznymi, co słowem; jego podcast Into the Impossible stał się globalną platformą dialogu między fizyką, filozofią a technologią. Rozmowa o Bogu trafiła właśnie na nasz kanał w USA. Rozmowa o tym, że Biblia może okazać się falsyfikowalna. Rozmowa o tym, jak głęboko z wiarą sprzężone są Nagrody Nobla. Polecam rozmowę na naszym kanale anglojęzycznym. Całość w komentarzu.
@kawecki_maciej: Wywiad: https://youtu.be/Ep0xXSHQUQo
@Escape_Nexus: @kawecki_maciej @kawecki_maciej ale masz minę w tym wywiadzie😆
@Escape_Nexus Jake?
avatar
kawecki_maciej 02.02.2026 22:12:27
@ThisisWorld_US: Brian Keating on Why God Cannot Be Ignored #science #physics #god https://pbs.twimg.com/ext_tw_video_thumb/2018431584655826945/pu/img/_tntbZcHgTkwsZ0a.jpg
@ThisisWorld_US !!!!!!
avatar
kawecki_maciej 02.02.2026 17:52:09
@trajektoriePL: What did Ilya see? He saw his own protégé Jakub Pachocki achieve the breakthroughs that had eluded him for years. Newly released documents from the Musk v. Altman (2026) lawsuit provide a rare look at the resentment that fueled the OpenAI crisis. In November 2023, Microsoft CTO Kevin Scott explained the situation to Satya Nadella: ,,Jakub moreso than Ilya has been making the research breakthroughs that are driving things forward, to the point that Sam promoted Jakub, and put him charge of the major model research directions. After he did that, Jakub's work accelerated, and he's made some truly stunning progress that has accelerated in the past few weeks. I think that Ilya has had a very, very hard time with this, with this person that used to work for him suddenly becoming the leader, and perhaps more importantly, for solving the problem that Ilya has been trying to solve the past few years with little or no progress. Sam made the right choice as CEO here by promoting Jakub.” Source @TechEmails @ColinWPLewis
@trajektoriePL Jest w tym trochę bajki bo chłopaki mają mega relacje. Więc to trochę plotka. Ale wkład Kuby jest ogromny.
avatar
kawecki_maciej 02.02.2026 08:55:06
Nagrałem wyjątkową rozmowę. Mało jest naukowców, którzy nie boją się mówić o Bogu. @DrBrianKeating nie tylko się nie boi, ale jako fizyk mówi że szuka na niego dowodów. Brian Keating to wybitny astrofizyk z UC San Diego, którego dorobek naukowy koncentruje się na próbie uchwycenia fizycznych początków czasu poprzez badanie mikrofalowego promieniowania tła. Jako kluczowy architekt eksperymentów BICEP oraz lider potężnego Obserwatorium Simonsa na pustyni Atacama, Keating przesuwa granice ludzkiego poznania, konstruując najbardziej zaawansowane instrumenty pomiarowe zdolne wykryć ślady inflacji kosmologicznej w ułamkach sekund po Wielkim Wybuchu. Jego wkład w naukę wykracza jednak daleko poza laboratoria i mroźne pustynie, gdyż jako autor bestsellerowej książki Losing the Nobel Prize odważył się na bezprecedensową, krytyczną analizę współczesnego systemu nagradzania naukowców, rzucając wyzwanie akademickiemu status quo. Keating jest rzadkim przykładem uczonego, który z taką samą precyzją operuje równaniami matematycznymi, co słowem; jego podcast Into the Impossible stał się globalną platformą dialogu między fizyką, filozofią a technologią. Rozmowa o Bogu trafiła właśnie na nasz kanał w USA. Rozmowa o tym, że Biblia może okazać się falsyfikowalna. Rozmowa o tym, jak głęboko z wiarą sprzężone są Nagrody Nobla. Polecam rozmowę na naszym kanale anglojęzycznym. Całość w komentarzu.
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 14:06:33
@donaldtusk: My naprawdę ich przegonimy!Wzrost gospodarczy za cały 2025: Francja 0,9, Niemcy 0,3, Polska 3,6!A przed nami #RokPrzyspieszenia
@donaldtusk Taaaaaa
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 14:03:59
@wojowniczka_89: @kawecki_maciej Mój brat jest fizykiem z doktoratem PAN i to nie do końca prawda. Te 3600zl to wynagrodzenie podstawowe, oni głównie zarabiają z grantów na badania, a to już wcale nie są złe pieniądze.
@kawecki_maciej: Nie no nie można uzależniać minimum egzystencji od grantu. To jest największy dramat polskiej nauki ta grantoza. Pieniądze powinny trafiać do ośrodków z biznesu któremu rozwiązują konkretne problemy a naukowcy powinni niestety być tego uczeni. Granty to jest droga do nikad. Grant się kończy zamiast komercjalizować efekt wskakuje na kolejny grant bo do garka by nie miał w co włożyć
@MissAgataStar: Instytuty PAN z założenia zajmują badaniami podstawowymi. Wiec oczekiwanie komercjalizacji jest absurdalna. W Polsce nie ma systemu finansowania badań od badań podstawowych do wdrożenia. Brakuje finansowania pomysłów na średnich poziomach zaawansowania technologicznego. I to jest dramat.
Historycznym wzorcem było Bell Labs, które mimo bycia częścią firmy telekomunikacyjnej, zajmowało się astrofizyką czy fizyką kwantową (wynalezienie tranzystora). Współcześnie tę rolę przejęło Google (DeepMind/Google Research). Google finansuje fundamentalne badania nad architekturą sieci neuronowych (np. Transformer, Connectomics), które nie mają natychmiastowego zastosowania w wyszukiwarce, ale tworzą fundament pod całą branżę AI. MIT-IBM Watson AI Lab. IBM zainwestował 240 milionów dolarów w 10-letnie partnerstwo skoncentrowane na fundamentalnych algorytmach AI i fizyce komputerowej. SRC finansuje badania podstawowe na uniwersytetach, które są zbyt ryzykowne dla jednej firmy, ale kluczowe dla całej branży (np. nowe metody litografii). Sam robię o tym materiał. Human Cell Atlas. To czyste badania podstawowe (mapowanie komórek człowieka), które w przyszłości pozwolą sektorowi biotech (w tym ich własnym inwestycjom) tworzyć nowe leki. Badania podstawowe są coraz częściej finansowane przez sektor prywatny. Choć tradycyjnie ma Pani rację że kojarzy się je z domeną akademicką i grantami państwowymi, biznes już dawno dostrzegł, że kontrolowanie fundamentów nowej wiedzy daje potężną przewagę konkurencyjną w długim terminie. Problem w tym, że nie dostrzegł że można robić to w Polsce. I to jest przede wszystkim wina naszego systemu, też uczelni ale trudno pływać w akwarium bez wody.
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 12:40:07
@kawecki_maciej: Ostatni wywiad z prof. Sarah Paine prowadzony przez 23 letniego @mwyrebkowski zobaczyło w trzy dni 350 000 Amerykanów. Na naszym zagranicznym kanale. Ponad 10 000 go poleciło dalej i tysiące go skomentowało. Wśród nich Sekretarz Stanu USA. Ciekawe co się wydarzy, gdy udostępnimy kolejny. O ICE. Jestem dumny, że Michał z nami pracujesz. Grunt to stawiać na lepszych od siebie.
@MaadMike87: @kawecki_maciej @mwyrebkowski „Śledzę” Pański kanał od bardzo dawna. Świetna robota. Dziękuje pięknie i życzę dalszych sukcesów i rozwoju - jestem pewien że z udziałem chciażby @RBrzoska możliwości będą jeszcze większe! Pozdrowienia 🫡
@MaadMike87 @mwyrebkowski @RBrzoska Bardzo dziękuję w imieniu swoim i @RBrzoska
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 12:21:53
@wojowniczka_89: @kawecki_maciej Mój brat jest fizykiem z doktoratem PAN i to nie do końca prawda. Te 3600zl to wynagrodzenie podstawowe, oni głównie zarabiają z grantów na badania, a to już wcale nie są złe pieniądze.
@kawecki_maciej: Nie no nie można uzależniać minimum egzystencji od grantu. To jest największy dramat polskiej nauki ta grantoza. Pieniądze powinny trafiać do ośrodków z biznesu któremu rozwiązują konkretne problemy a naukowcy powinni niestety być tego uczeni. Granty to jest droga do nikad. Grant się kończy zamiast komercjalizować efekt wskakuje na kolejny grant bo do garka by nie miał w co włożyć
@wojowniczka_89: @kawecki_maciej Komercjalizacja efektu badań nie zajmują się fizycy, tylko ten kto zamawiał i sponsorował badania.
@wojowniczka_89 To zależy o jakich badaniach mówimy. Nauki najczęściej nie uprawia się na zamówienie. W USA zasada jest taka, że po zamknięciu badań część praw należy do uczelni a część do naukowców zawiązuje się startup który zajmuje się ich komercjalizacja.
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 12:14:56
@kawecki_maciej: Parę dni temu Polskę obiegła informacja, że wynagrodzenie fizyka z doktoratem w Polskiej Akademii Nauk wynosi … 3 600 zł netto. Czyli jeśli ma w Warszawie wynająć mieszkanie, opłacić sobie rachunki, a jeszcze jeśli ma kogoś na utrzymaniu choć w części, musi głodować. Po prostu głodować. To są wynagrodzenia niegodne. Uwłaczające. Chciałem pokazać Ministrowi Nauki, jak w USA traktuje się naukowców. Proszę sobie obejrzeć poniższe. To uroczystość wyróżnienia wybitnych genetyków, biologów, fizyków kosmologów itp. Proszę sobie obejrzeć. Owację na stojąco otrzymują od multimiliarderów Besosa, Zuckerberga, Larrego Page bo wiedzą, że to na nauce stoi ogrom gospodarki USA. W tym roku będę miał zaszczyt wziąć udział w gali Break Through Prize i zrobię wszystko, by zwrócić uwagę Kapituły na Polskę. Po to między innymi lecę zaraz do San Francisco. Ale … jest nie zaczniecie naukowców traktować godnie, Polscy naukowcy będą otrzymywać takie wyróżnienia nie pod Polską flagą. Do tego doprowadzicie. @MarcinKulasek
@wojowniczka_89: @kawecki_maciej Mój brat jest fizykiem z doktoratem PAN i to nie do końca prawda. Te 3600zl to wynagrodzenie podstawowe, oni głównie zarabiają z grantów na badania, a to już wcale nie są złe pieniądze.
Nie no nie można uzależniać minimum egzystencji od grantu. To jest największy dramat polskiej nauki ta grantoza. Pieniądze powinny trafiać do ośrodków z biznesu któremu rozwiązują konkretne problemy a naukowcy powinni niestety być tego uczeni. Granty to jest droga do nikad. Grant się kończy zamiast komercjalizować efekt wskakuje na kolejny grant bo do garka by nie miał w co włożyć
avatar
kawecki_maciej 31.01.2026 10:10:42
Parę dni temu Polskę obiegła informacja, że wynagrodzenie fizyka z doktoratem w Polskiej Akademii Nauk wynosi … 3 600 zł netto. Czyli jeśli ma w Warszawie wynająć mieszkanie, opłacić sobie rachunki, a jeszcze jeśli ma kogoś na utrzymaniu choć w części, musi głodować. Po prostu głodować. To są wynagrodzenia niegodne. Uwłaczające. Chciałem pokazać Ministrowi Nauki, jak w USA traktuje się naukowców. Proszę sobie obejrzeć poniższe. To uroczystość wyróżnienia wybitnych genetyków, biologów, fizyków kosmologów itp. Proszę sobie obejrzeć. Owację na stojąco otrzymują od multimiliarderów Besosa, Zuckerberga, Larrego Page bo wiedzą, że to na nauce stoi ogrom gospodarki USA. W tym roku będę miał zaszczyt wziąć udział w gali Break Through Prize i zrobię wszystko, by zwrócić uwagę Kapituły na Polskę. Po to między innymi lecę zaraz do San Francisco. Ale … jest nie zaczniecie naukowców traktować godnie, Polscy naukowcy będą otrzymywać takie wyróżnienia nie pod Polską flagą. Do tego doprowadzicie. @MarcinKulasek
avatar
kawecki_maciej 30.01.2026 21:31:03
Ostatni wywiad z prof. Sarah Paine prowadzony przez 23 letniego @mwyrebkowski zobaczyło w trzy dni 350 000 Amerykanów. Na naszym zagranicznym kanale. Ponad 10 000 go poleciło dalej i tysiące go skomentowało. Wśród nich Sekretarz Stanu USA. Ciekawe co się wydarzy, gdy udostępnimy kolejny. O ICE. Jestem dumny, że Michał z nami pracujesz. Grunt to stawiać na lepszych od siebie.
avatar
kawecki_maciej 30.01.2026 09:22:58
Gratulacje!!!! Polska badaczka prof. Marta Miączyńska została wybrana szefową Rady Europejskiej Organizacji Biologii Molekularnej (EMBO). EMBO to jedna z najbardziej rozpoznawalnych na świecie międzynarodowych organizacji promujących współpracę naukową w dziedzinie nauk przyrodniczych. Rada odgrywa fundamentalną rolę w zbliżaniu europejskiej i światowej społeczności naukowej zajmującej się naukami przyrodniczymi. Pani Profesor w swoich badaniach zidentyfikowała nową, odrębną populację wczesnych endosomów (tzw. endosomy APPL), co znacząco wpłynęło na zrozumienie transportu wewnątrzkomórkowego. Wykazała, że endosomy nie służą jedynie do transportu "ładunków" w komórce, ale pełnią kluczową rolę jako platformy sygnalizacyjne dla receptorów czynników wzrostu i cytokin. Jej badania nad zaburzeniami transportu wewnątrzkomórkowego w komórkach nowotworowych otwierają drogę do projektowania nowych terapii celowanych. Gratuluję!!!!!
avatar
kawecki_maciej 29.01.2026 20:39:22
@kawecki_maciej: „Od AI mającej realnie ludzki poziom inteligencji dzielą nas nie lata a dekady. Dekady". Dwa lata, niemal równo dwa lata walczyłem, by Adrew NG udzielił nam wywiadu, którym dziś dzielę się w komentarzu! To było moje marzenie. W końcu się zgodził. Jak już go udzielił, to jest to potęga. Jest najlepszą, najbardziej studzącą emocje rozmową o AI jaką przeprowadziłem! Ogłasza w niej swój nowy test inteligencji maszyn, zastępujący słynny Test Turinga. Pierwsza rozmowa z Andrew na polskim kanale w historii. Andrew jest ojcem ery skalowania w AI. Jest założycielem projektu Google Brain. Zrewolucjonizował nim podejście do głębokiego uczenia. Jego prace naukowe uzyskały cytowania w 300 000 innych publikacji naukowych. To on stał za słynnym eksperymentem, w którym sieć neuronowa nauczona na filmach z YouTube sama nauczyła się rozpoznawać koty bez wcześniejszych etykiet. Andrew założył Coursera. Zapewne znacie tę platformę. Jego legendarny kurs "Machine Learning" ze Stanfordu był dla wielu pierwszym kontaktem z tą dziedziną. W 2023 roku znalazł się na liście Time100 AI wśród najbardziej wpływowych osób w świecie sztucznej inteligencji. W jego kursach AI wzięło udział ponad 8 milionów ludzi. Pełnił funkcję wiceprezesa i głównego naukowca (Chief Scientist) w Baidu, gdzie kierował 1300-osobowym zespołem odpowiedzialnym za technologię i strategię AI firmy. Wcześniej był dyrektorem Stanford AI Lab, skupiającego ponad 20 wykładowców i grup badawczych. Był nauczycielem Sama Altmana i wielu innych chłopaków z Doliny. Jego słynne powitanie "Hello everyone, I'm Andrew Ng" stało się memem pełnym szacunku. Zawsze tak zaczyna wykład mimo, że w Dolinie Krzemowej Andrew zna absolutnie każdy. Każdego dnia ponad 5 milionów osób obserwuje jego wypowiedzi w jego mediach społecznościowych. W naszej rozmowie mówi wprost, że AI może czekać zima. Mówi o tym, że nie mamy pojęcia czym jest świadomość i niewiele wiemy o inteligencji. Mówi o tym, że plastyczność ludzkiego mózgu jest obecnie nie do zastąpienia przez AI. Mówi, jaką krzywdę AI robią korporacje obiecując rzeczy nie realizowalne przez dekady. Obejrzyjcie rozmowę naprawdę! Dzielę się w komentarzu.
@KinasRemek: Ależ super. W ciemno biorę. Mnie zawsze imponowała jego niesamowita skromność i taka uprzejmość. Oczywiście wiedzą również - głównie umiejętności tłumaczenia trudnych rzeczy prostym jezykiem. Wychowałem się na niektórych kursach Andrew NG. Akurat jestem pokoleniem samouków - już dawno po szkołach musiałem wskoczyć w pociąg AI. Nie miałem komfortu, że ktoś mnie uczył, czy wyszedłem przygotowany do tego zawodu po kursach na uczelni.
@KinasRemek Jest bardzo skromny wydaje się że to jest też pokład kulturowy z Azji. To bardzo nieamerykańskie
avatar
kawecki_maciej 29.01.2026 13:39:32
@thepolandnews_: Sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski z Olsztyna stoi przed bezprecedensowym wyzwaniem – musi przeanalizować ok. 320 tys. stron akt w sprawie karnej przeciwko 22 osobom. Dokumentacja liczy 1,6 tys. tomów, zajmuje całe pomieszczenie w sądzie i została dostarczona ciężarówką. Akta mają głównie formę papierową, co – zdaniem sędziego – pokazuje, że polskie sądownictwo nie jest przygotowane procesowo do tak ogromnych spraw. Skala postępowania rodzi ryzyko przewlekłości i przedawnienia części zarzutów, mimo że grupa oskarżonych miała osiągnąć korzyści sięgające ok. 450 mln zł. 🎥 | Sąd Okręgowy w Olsztynie
@thepolandnews_ AI i z głowy ;) Na pewno zrobiłoby to obiektywniej niż człowiek bo nikt nie jest w stanie tego przeanalizować rzetelnie
Strona z 27