Rafał Brzoska dziś pozamiatał system. Parę dni temu miałem wielką frajdę patrzeć, jak w USA pięknie mówi o tym, co stworzył. A stworzył potęgę. Praca z nim to dla mnie jest zaszczyt. Trzeba Rafała wspierać, bo facet zrobi bardzo wiele dobrego dla Polski. Rafał mega się cieszę!!! ❤@RBrzoska
Poznajcie tego chłopaka! Adam Sienkiewicz ma 16 lat. Mając 14 lat odbył staż naukowy w Laboratorium Procesów Ultraszybkich na Wydziale Fizyki UW. Zakończył go, pisząc pracę naukową, która została uznana przez EUCYS (European Union Contest for Young Scientists), najważniejszy i najbardziej prestiżowy konkurs młodych prac badawczych w Europie za jedną z najlepszych prac. Mając 14 lat trafił następnie na École Normale Supérieure. Najlepszy instytut badawczy Francji o jednym z najwyższych na świecie wskaźników laureatów Nagrody Nobla w przeliczeniu na liczbę absolwentów. Tam zainteresował się nowym typem silników rakietowych, silnikami rotującej detonacji.
Następnie mając 15 lat, pod przewodnictwem naukowców z Instytutu Lotnictwa Łukasiewicz prowadził symulacje tych silników. Wyniki opublikował na największej konferencji z dziedziny aerospace na Świecie, gdzie jako 16-latek został wyróżniony jako „session chair” pośród naukowców z czołowych ośrodków, takich jak NASA czy MIT. Obecnie Adam przygotowuje wyniki badań do publikacji w czasopiśmie naukowym.
Niedawno Adam został przyjęty do prestiżowego akceleratora FR8, który inwestuje w głęboko technologiczne startupy. Dostał się też do Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci „Zdolni”. Cóż mogę napisać. Poznajcie i wspierajcie Adama ❤
Nasza siła.
„The U.S. is heading toward fascism. What ICE is doing to children in America is exactly that—nothing less. It saddens me deeply that this film even had to be made” - Sarah Paine.
I love the U.S.; no country other than Poland has given me more. Many journalists are unable to create content like this. Even Dwarkesh can't. But we can. This was born out of Sally’s love for her country.
All in comment.
Piękna sprawa. Nasz ostatni film na kanale w USA w tydzień obejrzało pół miliona Amerykanów. Prawie pół miliona!! Dziś trafia tam film pod tytułem „Faszyzm”. Wypuszczamy bombę, która jest potrzebna.
Polka, która zmienia ludzki genom! Historia, z której powinniśmy być dumni. Zatwierdzenie innowacyjnych terapii genowych opartych na technologii edycji genów CRISPR metodą nagrodzoną w 2020 roku Noblem, przez wszystkich uważany jest za absolutny przełom. Największy przełom współczesnej medycyny. Dr Magdalena Kordon z Uniwersytetu Jagiellońskiego modyfikacji ludzkiego genomu poświęciła całe życie. Jej badania skupiają się na jednoniciowych pęknięciach DNA. Stworzyła na Uniwersytet Jagielloński metodę STRIDE. Pierwszą tak bardzo czułą, bezpośrednią i precyzyjną metodę, która umożliwia rozpoznanie i oznakowanie pęknięć w łańcuchu DNA. Stworzyła startup IntoDNA, by swoją metodą ratować tysiące chorych. Poruszony zakresem badań Magdy poświęciłem jej rozdział w mojej książce.
Platforma Magdy wspiera rozwój nowej generacji terapii w obszarze onkologii, ale nie tylko. STRIDE znajduje zastosowanie także w obszarze medycyny spersonalizowanej. Dzięki niemu możliwe jest dokładne badanie leków należących do grupy terapii celowanych, co rewolucjonizuje i może znacząco przyspieszyć rozwój leków przeciwnowotworowych.
W listopadzie 2025 roku technologia STRIDE™ otrzymała prestiżowy tytuł Overall Genomics Innovation of the Year przyznawany przez BioTech Breakthrough. Podkreślono, że metoda dr Kordon drastycznie skraca czas badań nad lekami i obniża ich koszty. Parę dni temu intoDNA zostało uhonorowane nagrodą 2025 Supplier Recognition Award. To jest ogromne wyróżnienie. Parę dni temu Magda ogłosiła też powołanie Strategic Advisory Board, w skład której weszli światowej klasy eksperci z zakresu diagnostyki i onkologii precyzyjnej. W styczniu 2026 roku do zespołu dołączyła Maggie Rougier-Chapman wybitna menedżerka z branży biotechnologicznej. Jej celem jest ekspansja intoDNA na rynku amerykańskim. Wreszcie, potwierdzono w AstraZeneca skuteczność technologii STRIDE w próbkach ludzkich in-vivo, co otwiera drogę do wykorzystania tej metody bezpośrednio w badaniach klinicznych nad nowymi terapiami przeciwnowotworowymi.
Magda kładzie obecnie silny nacisk na algorytmy AI, które automatycznie zliczają i analizują uszkodzenia DNA na obrazach mikroskopowych, eliminując czynnik błędu ludzkiego i przyspieszając interpretację wyników. Słowem. To jest przepiękna historia determinacji, która naprawdę może zmienić świat.
Magda, gratuluję!!!
Są tacy którzy byli wspomnieni w tym masa moich znajomych i nie ma w tym nic złego by byli wymieniani w mailach jako wybitni naukowcy ale … jest masa tych którzy tam bywali, którzy fotografowali się z półnagimi nastolatkami i uwax że skala tego jest tak ogromna i w zawodzie takim jak ja uprawiam na lista powinna być zwertowana i powinno zrezygnować się z zapraszania ludzi którzy tam się pojawiają.
Jeffrey Epstein w jednym z maili pisze, że czuje się Polakiem. Napisał tak w mailu z 4 grudnia 2014 roku o 11:24. Ilość osób powiązanych z tym aktem przestępczym mnie poraża. Też naukowców, w tym wybitnych. Nie wiem czy europejska opinia publiczna jest świadoma skali tego, co się wydarzyło. Ile uczonych, zwłaszcza z krajów anglosaskich było w to zamieszanych, odwiedzało te miejsca. Ilu naukowców których też Wy znacie.
Ostatni człowiek na Ziemi. Takim zdał mi się Lama Geshe Thupten Sherab. Nepal odwiedziłem po raz pierwszy w życiu. Podróż do zakonu była bardzo trudna. Moje zdrowie, gdy dotarłem do celu odmówiło posłuszeństwa. Dziś uważam jednak, że było warto. Wierzę, że Wy też tak uznacie. Wiem, że ten post będzie zapewne krytykowany i zobaczy go tu garstka osób, bo przecież głównie liczy się zamykanie rund, zarabianie, ewaluacja i wycena. Przez kilka dni na Górze Kopan dostałem tyle mądrości o świecie, naturze, empatii, ludzkim umyśle ile chyba nikt mi nie przekazał w tak krótkim czasie. Dziś chciałbym się tym po prostu podzielić z Wami. Czekałem na to wiele tygodni. Wywiad, którym dziś dzielę się z Wami w komentarzu jest inny niż wszystkie, ale zdaje się być najtrwalszym. Nagrany w miejscu magicznym. O potędze ludzkiego umysłu i wpatrzeniu zachodu w wartości, które w gruncie rzeczy nie istnieją.
Do Zakonu Kopan trafiają chłopcy w wieku 7 lat. Część zostaje w nim całe życie. Uczą się w nim, jak siłą umysłu zwalczyć ból. Uczą się jak w medytacji niemal oderwać się mentalnie od ciała. Jak nie być i być jednocześnie. Jak można nie myśleć o niczym. Uczą się jak osiągnąć Nirvanę. Sami mówią mi, że dążą do „oświecenia”. Po kilkudziesięciu latach praktyki mówią mi, że są w połowie drogi. Setki neurobiologów z całego świata odwiedza ich analizując ich mózgi, szukając odpowiedzi, jak medytacja fizycznie może go zmieniać. Jak to możliwe, by odczuwać i nie odczuwać bólu jednocześnie. Oni się tym badaniom poddają, ale patrzą na nie z uśmiechem. O tym też jest ta rozmowa.
Są rzeczy, które od Buddystów przyjmowałem z trudem. Jak można pamiętać swoje wcześniejsze wcielenia? Jak choroby mogą być efektem karmy, zła wyrządzanego przez inne wcielenia? Czym w ogóle jest reinkarnacja? Jak 7 letnie dziecko można oddać do Zakonu? Bardzo chciałem jednak pokazać Wam filozofię Buddyzmu taką, jaka jest. Bez europejskiego pudru. Obok miłości jest w niej też brutalne wpatrzenie w karmę, która w naszej kulturze jest czymś nie do akceptacji. Jak szyba, która spadnie na dziecko i go krytycznie zrani, może być efektem karmy?
Ta burza sprzeczności stworzyła obraz, którym dziś się z Wami dzielę. Obejrzyjcie go. Jest chyba pierwszym na polskim YouTubie wejściem tak głęboko w świat filozofii buddyzmu. Otwiera cykl takich rozmów, które powstały z mojej potrzeby poszukiwania prawdy.
Chciałem powiedzieć jednak o jeszcze jednym. Fragmencie wywiadu, który do mnie trafił najbardziej. Fragment w którym usłyszałem, że w niemal wpisanej w kulturę zachodu chęci ciągłego zysku i postępu, tracimy czlowieczentwo. Ludzie których spotkałem w Nepalu nie mają nic. Nic. Oprócz tego, że mają siebie. Mimo tego, są szczerze szczęśliwi, radośni, uśmiechnięci. Takiej radości nie widziałem w oczach milionerów, miliarderów z którymi przeprowadzałem dotychczas wywiady.
Obejrzyjcie tę rozmowę. Nie patrzcie na nią przez pryzmat tylko religii, ale filozofii o ludzkim umyśle.
„To astronomiczne odkrycie dekady!” Tak swoje odkrycie opisał Uniwersytet Warszawski. Duże słowa. Dla polskiej nauki jest to jednak bez wątpienia wielka sprawa. Polacy naukowcy potwierdzili, że we Wszechświecie istnieją planety swobodne, wędrujące poza Układami Słonecznymi na których może istnieć życie.
Informacja powinna trafić na nagłówki wszystkich gazet, być głównym newsem dnia prasy. Tak uważam. Drodzy Państwo, astronomowie z Uniwersytetu Warszawskiego udowodnili jak wskazałem istnienie planet swobodnych. Dowiedli, że planety mogą nie tylko znajdować się w układach słonecznych jak nasza, ale wolno wędrować po Wszechświecie.
To jest rewolucja w myśleniu o kosmosie oraz poszukiwaniu życia we Wszechświecie. Choć od lat obliczenia pokazywały, że muszą istnieć nikt ich nie zobaczył, nie obliczył jej masy. Przełomu dokonał międzynarodowy zespół, w którym kluczową rolę odegrali astronomowie z Obserwatorium Astronomicznego Uniwersytetu Warszawskiego (projekt OGLE).
Warto próbować kolejny raz walczyć o Nagrodę Nobla dla prof. Andrzeja Udalskiego o którym w Sztokholmie mówi się od wielu, wielu lat. Choć to odkrycie jest świeże, potwierdza to, co wydawało się koniecznością, jego wcześniejsze osiągnięcia i obecna aktywność naukowa dają mu szansę.
Możliwość istnienia pozaziemskich światów czy cywilizacji fascynowała ludzkość od wieków. Dopiero jednak 30 lat temu odkryto pierwsze planety pozasłoneczne wokół gwiazd podobnych do Słońca. To zapoczątkowało eksperymentalnie nową dziedzinę w astronomii.
Astronomowie od lat budowali hipotezy, iż planety mogą istnieć nie tylko w układach. Na skutek różnorodnych procesów – np. oddziaływań grawitacyjnych z innymi planetami w trakcie formowania się układów planetarnych czy bliskich przejść sąsiednich gwiazd obok systemu planetarnego – mogą być wyrywane z macierzystych układów i wystrzeliwane w przestrzeń międzygwiazdową. Polacy jako pierwsi w historii dowiedli obserwacyjnej, że to prawda!!!
Takie samotne planety, nazwane planetami swobodnymi, wędrują w Drodze Mlecznej i nie są związane z żadną gwiazdą. Oszacowania teoretyczne wskazują, że liczba takich planet może być bardzo duża i wręcz przewyższać liczbę planet związanych, pozostających w swoich kosmicznych, grawitacyjnych związkach. Możliwość istnienia planet swobodnych, a nawet istnienia na nich życia (w jakiejś formie), rozpalała wyobraźnię nie tylko naukowców, ale i twórców science fiction. Polacy powiedzieli światu: to już nie jest science fiction.
Okazało się, że pierwsza w historii zważona planetą swobodną ma masę planetarną, wynoszącą 0,22 masy Jowisza lub 70 mas Ziemi. Jak mówią naukowcy, ta planeta jest pewnie lodowo-gazowa. Nie znaleziono żadnych śladów obecności potencjalnej macierzystej gwiazdy w promieniu ponad dwudziestu jednostek astronomicznych (odległości Ziemia-Słońce) wokół odkrytej planety. Nowo odkryty obiekt jest niezwiązany z żadną gwiazdą – jest pierwszą precyzyjnie „zważoną” planetą swobodną.
Dzięki temu, że zjawisko zaobserwowały jednocześnie dwa instrumenty znajdujące się w różnych miejscach – naziemny teleskop OGLE w Chile oraz sonda Gaia (znajdująca się 1,5 mln km od Ziemi) – możliwe było właśnie matematyczne wyliczenie dokładnej masy obiektu.
Wiedza o tych planetach to przełom, ponieważ wywraca ono do góry nogami nasze dotychczasowe podręcznikowe rozumienie tego, jak powstają i gdzie "mieszkają" planety.
Astronomowie spekulują, że planety swobodne mogą posiadać gęste atmosfery wodorowe lub silne jądra radioaktywne, które generują ciepło. Jeśli taka planeta ma podziemne oceany, teoretycznie mogłoby na niej istnieć życie, mimo braku słońca. Odkrycie Polaków daje nam konkretne cele do przyszłych badań nad egzobiologią i życiem bez gwiazd.
Wielka sprawa. Ogromne gratulacje dla całego zespołu.
@trajektoriePL Jest w tym trochę bajki bo chłopaki mają mega relacje. Więc to trochę plotka. Ale wkład Kuby jest ogromny.
Nagrałem wyjątkową rozmowę. Mało jest naukowców, którzy nie boją się mówić o Bogu. @DrBrianKeating nie tylko się nie boi, ale jako fizyk mówi że szuka na niego dowodów.
Brian Keating to wybitny astrofizyk z UC San Diego, którego dorobek naukowy koncentruje się na próbie uchwycenia fizycznych początków czasu poprzez badanie mikrofalowego promieniowania tła. Jako kluczowy architekt eksperymentów BICEP oraz lider potężnego Obserwatorium Simonsa na pustyni Atacama, Keating przesuwa granice ludzkiego poznania, konstruując najbardziej zaawansowane instrumenty pomiarowe zdolne wykryć ślady inflacji kosmologicznej w ułamkach sekund po Wielkim Wybuchu.
Jego wkład w naukę wykracza jednak daleko poza laboratoria i mroźne pustynie, gdyż jako autor bestsellerowej książki Losing the Nobel Prize odważył się na bezprecedensową, krytyczną analizę współczesnego systemu nagradzania naukowców, rzucając wyzwanie akademickiemu status quo. Keating jest rzadkim przykładem uczonego, który z taką samą precyzją operuje równaniami matematycznymi, co słowem; jego podcast Into the Impossible stał się globalną platformą dialogu między fizyką, filozofią a technologią.
Rozmowa o Bogu trafiła właśnie na nasz kanał w USA. Rozmowa o tym, że Biblia może okazać się falsyfikowalna. Rozmowa o tym, jak głęboko z wiarą sprzężone są Nagrody Nobla. Polecam rozmowę na naszym kanale anglojęzycznym. Całość w komentarzu.
Historycznym wzorcem było Bell Labs, które mimo bycia częścią firmy telekomunikacyjnej, zajmowało się astrofizyką czy fizyką kwantową (wynalezienie tranzystora). Współcześnie tę rolę przejęło Google (DeepMind/Google Research). Google finansuje fundamentalne badania nad architekturą sieci neuronowych (np. Transformer, Connectomics), które nie mają natychmiastowego zastosowania w wyszukiwarce, ale tworzą fundament pod całą branżę AI. MIT-IBM Watson AI Lab. IBM zainwestował 240 milionów dolarów w 10-letnie partnerstwo skoncentrowane na fundamentalnych algorytmach AI i fizyce komputerowej. SRC finansuje badania podstawowe na uniwersytetach, które są zbyt ryzykowne dla jednej firmy, ale kluczowe dla całej branży (np. nowe metody litografii). Sam robię o tym materiał. Human Cell Atlas. To czyste badania podstawowe (mapowanie komórek człowieka), które w przyszłości pozwolą sektorowi biotech (w tym ich własnym inwestycjom) tworzyć nowe leki.
Badania podstawowe są coraz częściej finansowane przez sektor prywatny. Choć tradycyjnie ma Pani rację że kojarzy się je z domeną akademicką i grantami państwowymi, biznes już dawno dostrzegł, że kontrolowanie fundamentów nowej wiedzy daje potężną przewagę konkurencyjną w długim terminie. Problem w tym, że nie dostrzegł że można robić to w Polsce. I to jest przede wszystkim wina naszego systemu, też uczelni ale trudno pływać w akwarium bez wody.
@wojowniczka_89 To zależy o jakich badaniach mówimy. Nauki najczęściej nie uprawia się na zamówienie. W USA zasada jest taka, że po zamknięciu badań część praw należy do uczelni a część do naukowców zawiązuje się startup który zajmuje się ich komercjalizacja.